Trendy groszek

Gdy dostęp do szerokiej oferty warzyw był ograniczony, nieśmiertelny zielony groszek przez lata wciąż gościł na naszych stołach. Konserwowy dodawano do niemal wszystkich sałatek, a gotowany serwowano w parze z marchewką.

Wyszedł z mody, gdy pojawiło się wiele niedostępnych wcześniej – egzotycznych, wydawałoby się – warzyw. Ostatnio jednak groszek triumfalnie powraca na kulinarne salony. Zbierany na przełomie czerwca i lipca jest jeszcze niedojrzały i nazywany potocznie właśnie zielonym. Jada się go bezpośrednio – świeży, mrozi albo konserwuje. Dojrzałe i ususzone nasiona grochu moczy się, gotuje i z nich właśnie powstaje świetnie nam znana grochówka lub odchodzący nieco w zapomnienie groch z kapustą.

Zielony groszek pojawia się teraz na stołach bardzo często w postaci pesto, na woku czy jako podstawa świetnie kontrastującego, intensywnie zielonego sosu do łososia. Gordon Ramsay jest znany ze świetnego groszkowego risotto. Prawdziwą kwintesensją luksusu z tym sympatycznym warzywem w roli głównej był – podawany zresztą do dziś – słynny krem ninon de lenclos, którym ponoć najsłynniejsza francuska kurtyzana karmiła swych kochanków. Parafrazując więc Johna Lennona, zawołajmy „Give Peas a chance”!

Powiązane