Holy Greens

ZIELONE ORZEŹWIAJĄCE SMAKI NA LENIWE LETNIE OBIADY!

Choć na chrupkie kolorowe sałatki zawsze jest dobry czas, to latem docenia się je szczególnie, ponieważ właśnie wtedy ich składniki są najsmaczniejsze, o czym można się przekonać, odwiedzając Holy Greens w szwedzkim Helsingborgu. O popularności tego miejsca świadczy wijąca się na ulicy długa kolejka gości spragnionych zielonych przysmaków. Skrupulatny prawnik, wierny użytkownik Excela i spontaniczna kreatorka raw foodowych kombinacji to bardzo zgrany duet. Davidowi Egonssonowi brakowało zdrowej i szybkiej alternatywy dla lunchowych propozycji, która w dodatku byłaby w rozsądnej cenie. Zaczął więc przed wieloma laty starannie opracowywać koncept takiego miejsca. Gdy spotkał Nebo Pavicevic, właścicielkę restauracji w Helsingborgu, od razu doszli do wniosku, że chcą wspólnie prowadzić biznes. David przerwał praktykę w kancelarii prawnej i skontaktował się z poznaną wcześniej Susanną Lind, by wraz z nią stworzyć potrawy i napoje serwowane w powstającym wtedy Holy Greens. Na początek Susanna poprosiła Davida, by kupił tyle warzyw i owoców, ile mu się tylko uda. Następnie na pięć dni odcięli się od świata, żeby wymyślać i smakować różne potrawy, które mogłyby się znaleźć w pierwszym menu.

holy greens holy greens

– W sałatkach każdy składnik powinien wpływać na ich smak. Na przykład ogórek powinien nadawać sałatce chrupkość albo zwyczajnie smak ogórka, a nie na siłę wypełniać talerz. Staramy się uważanie słuchać naszych gości i dbamy o to, by i oni nas słuchali. Chcemy wiedzieć, na jakie soki mają ochotę, czy powinny być na przykład kwaśne czy średnio kwaśne? Jak mają smakować sałatki? Czy dressing powinien być łagodniejszy czy raczej ostry i intensywny? Większość naszych dań nie zawiera glutenu i laktozy, co ostatnio staje się coraz ważniejsze i bardziej doceniane – wyjaśnia David.

– Susanne jest naszym warzywnym geniuszem – przyznaje z uśmiechem David. W czasie naszej wizyty w Holy Greens trudno stwierdzić, który sok jest najsmaczniejszy, ponieważ właściwie każda szklanka kolejnych kolorowych propozycji jest smaczniejsza od poprzedniej. Susanne z gracją wieńczy sałatki starannie dobranymi dressingami. 

holy greens

– Nie da się ukryć, że najistotniejszy jest smak oraz to, czy produkt jest świeży, pożywny i nieprzetworzony. Nigdy nie podałabym czegoś, co jest pożywne, ale niesmaczne! Myślę poza tym kolorami, czego przykładem jest Pink Sunrise. Chciałam przygotować możliwie najbardziej różowy sok, do czego idealnie nadaje się czerwona kapusta. Jej smak trzeba jednak przełamać czymś kwaskowym, więc w skład napoju wchodzą również jabłka i limonka. Do tego trochę truskawek i mamy naprawdę pyszną miksturę. Staram się zachęcić naszych gości, by odważyli się i spróbowali czegoś nowego. Może to być na przykład kawa z mlekiem z nerkowców domowej roboty, sok warzywny albo sałatka wegetariańska zamiast tradycyjnej i zawsze bezpiecznej sałatki Cezar. Nigdy nie będzie natomiast u nas wyłącznie hardcore’owej kuchni wegańskiej lub raw foodowej, choć dużo z nich czerpiemy bez afiszowania się tym. Dzięki temu wielu gości może skosztować nowości, nie zwracając przy tym uwagi na terminologię. Najważniejsze, że wszystkim to smakuje. 

Sałatki można podawać jako samodzielne dania lub dodatek do potraw z grilla. Letni poranek warto zaś urozmaicić świeżym sokiem ze starannie dobranych składników.

http://www.holygreens.se/

TEKST: MALIN BROMAN
ZDJĘCIA: DAVID BACK

Artykuł pochodzi z 25 numeru magazynu FOOD & FRIENDS.

Powiązane